Historia naszej gminy i regionu
Najstarsze zewidencjonowane ślady działalności człowieka na tym terenie odnoszą się do stanowisk wziemnych, pochodzących ze środkowego okresu epoki kamiennej, zwanej epoką kamienia łupanego (Mezolit 8000-4500 lat p.n.e.). Są to pozostałości po okresowych obozowiskach i nietrwałych osadach oraz pojedyncze znaleziska grotów kamiennych i prostych narzędzi.
Wraz z ocieplaniem się klimatu po ostatnim zlodowaceniu, które ustąpiło ok. 10 tysięcy lat temu, zwiększył się napływ ludności naddunajskiej. Jej oddziaływanie na lokalną post-mezolityczną ludność doprowadziło do powstania rodzimej kultury neolitu, zwanej kulturą pucharów lejkowatych (od charakterystycznego kształtu wytwarzanych naczyń glinianych). (Neolit - epoka kamienia gładzonego, 4500-1800 lat p.n.e.). Na terenie obecnej gminy Dolice, zachowało się z tego okresu (oprócz śladów osad) kilka olbrzymich mogił megalitycznych (grec. melas - wielki, litos - kamień) typu kujawskiego, zwanych żelkami lub "polskimi piramidami". Budowano je w późnych stadiach młodszej epoki kamienia (ok. 3000-2200 lat p.n.e.). Te wielkie kamienne budowle świadczą o dość wysokim poziomie wiedzy architektonicznej, umiejętności stosowania prostych urządzeń typu dźwignia oraz dobrej organizacji pracy ich budowniczych. O znajomości pewnych podstaw astronomii świadczy zorientowanie grobów w stosunku do stron świata (wschód-zachód). W tym regionie spotyka się wyżej wymienione obiekty głównie w formie wydłużonego trójkąta lub trapezu, rzadziej okrągłe. Kamienna obstawa grobu nawiązuje do kształtu domostw pierwszych rolników tych ziem z okresu ok. 4300-3000 lat p.n.e. Masa niektórych głazów tworzących ścianę wschodnią dochodzi do 10 ton. Ich wielkość stopniowo maleje w miarę zwężania się grobu ku zachodowi. Długość całego obiektu wynosi nawet do 100 metrów, a szerokość podstawy (ściana wschodnia) 8-10 metrów. W części szczytowej w oddzielonej kamiennym murkiem kwaterze, znajduje się pochówek szkieletowy jednej osoby (przypuszczalnie przywódcy - patriarchy rodu), obłożony kamieniami w formie kopczyka. Całość przestrzeni w obrębie podstawy przykrywa płaszcz kamienno-ziemny o wysokości dochodzącej do 4 metrów. Oblicza się, że do budowy średniej wielkości obiektu tego typu potrzebna była masa ziemi dochodząca do 600 ton oraz kamieni do ok. 200 ton. Groby megalityczne różnej wielkości znajdują się w kilku miejscach w okolicy Dolic. W latach 70-tych ubiegłego wieku Zakład Archeologii Nadodrza Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN w Poznaniu, reprezentowanej przez prof. T. Wiślańskiego, przeprowadził szereg prac archeologicznych badając m.in. podwójny grób megalityczny położony przy granicy Pomietowa i Karska oraz inne, położone na polach Krępcewa i w lesie w pobliżu Dolic.
Z końca okresu neolitu pochodzi tzw. ceramika sznurowa, należąca do grupy ludów nadodrzańskich, która na tym terenie jest rzadziej reprezentowana.
Nowy okres dziejów zapoczątkowały przemiany związane z nabyciem przez ówczesnych mieszkańców umiejętności wytwarzania miedzi, a następnie brązu (Epoka brązu 1800-700 lat p.n.e.). Z tego okresu pochodzi kilka pojedynczych kurhanów, w tym jeden przebadany przez archeologów, położony w pobliżu stacji kolejowej w Ziemomyślu.
W lesie pomiędzy Dolicami, Sądowem, i Mogilicą archeolodzy z ww. ZANJKM PAN - Oddział w Szczecinie, pod kierownictwem S. Wesołowskiego i H. Bona, po przeprowadzeniu szeregu prac badawczych potwierdzili występowanie rozległych cmentarzysk i towarzyszących im śladów osad. Należały one do tzw. kultury łużyckiej z okresu 1300-400 lat p.n.e. (nazwa pochodzi od typowych odkryć na terenie Łużyc). Ten zespół kulturowy charakteryzował się swoistymi formami ceramiki (obok brązów importowanych). Natomiast w zakresie nadbudowy społecznej upowszechnił całopalny obrządek pogrzebowy. Spalone szczątki zmarłego umieszczano w ceramicznych popielnicach (urnach). Typowy pochówek w formie okrągłego (lub owalnego) kurhanu składał się z kamiennego kręgu (wału) o średnicy od kilku do nawet 20 metrów. W specjalnym leju pośrodku kręgu znajdowała się komora grzebalna z urną, utworzona z półpłaskich, częściowo obrobionych głazów, obłożona drobniejszymi kamieniami. Do tej części grobu prowadził niekiedy specjalny korytarz zbudowany z kamieni. Całość założenia grobowego okrywał płaszcz kamienno-ziemny tworzący kurhan. Na cmentarzysku tej kultury położonym w lesie koło Mogilicy, doliczono się około 100 kurhanów budowanych dla pojedynczych osób. W trakcie prac wykopaliskowych natrafiano na wtórne pochówki, tzw. "wkopy". Wzdłuż sieci wodnej Małej Iny znajdowało się duże skupisko pojedynczych osad tej kultury. Ich mieszkańcy mieli wspólne miejsce kultu związane z ww. cmentarzyskiem. W przeciągu dłuższego okresu czasu pochowano na nim łącznie ok. 1000-1500 osób. świadczy to o dość licznej populacji. Jej rozwojowi sprzyjała stabilizacja stosunków społecznych patriarchalnej wspólnoty pierwotnej, opartej na prostych zasadach demokracji. Nie natrafiono nigdzie na dowody świadczące o koncentracji dóbr materialnych w rękach jednostek lub grup oligarchicznych.
Prace badawcze udowodniły istnienie ciągłości osadniczej na tym terenie także w okresie lateńskim, rzymskim i wczesnośredniowiecznym (Epoka żelaza - 700 lat p.n.e. do 500 roku n.e.).
Naukowcy podają, że od około roku 375 n.e. nastąpiły wielkie wędrówki ludów, prawdopodobnie zapoczątkowane parciem plemion chińskich na zachód. W procesie tym uczestniczyły także wojska Hunów pod wodzą Attyli napierające m. in. na plemiona Słowiańskie, które z kolei pod koniec V w. n.e. ruszyły w kierunku Europy Zachodniej. Ich pierwotne siedziby odkryto w okolicach Kijowa (pierwsze stanowiska uznawane za Słowiańskie odkryto w miejscowościach Pieńkowska i Korczak). Szybki rozwój ludów Słowiańskich pomorskiej grupy językowej (Pomorzan) nastąpił ok. VII-VIII w. n.e. W okresie VII-X w. n.e., panował na Pomorzu ustrój plemienny. Ośrodkami władzy w obrębie plemienia były grody. Zamieszkiwali je przedstawiciele zamożnej starszyzny plemiennej, reprezentujący lokalną władzę. W okresach zagrożenia zewnętrznego chronili się na terenie grodów także okoliczni mieszkańcy należący do danego plemienia. W pobliżu grodów tworzyły się podgrodzia skupiające ludność trudniącą się rolnictwem, pasterstwem, łowiectwem, zbieractwem, a także pewnymi formami rzemiosła. W VII-VIII w. n.e. tworzyły się większe jednostki terytorialne zwane opolami. Łączyły one po kilka osad z najbliższej okolicy. Natomiast kilka opoli na danym terytorium tworzyło plemię. Pierwszą pisaną informację o plemieniu Pyrzyczan, do którego należały m. in. grody z obecnej gminy Dolice (położone w pobliżu miejscowości Moskorzyn, Sądów, Strzebielewo), przekazał tzw. Geograf Bawarski w 850 roku n.e. Umocnienia ziemne tych grodów do dzisiaj są czytelne w terenie. Stosunkowo najlepiej zachowało się leśne grodzisko typu pierścieniowego, położone koło Moskorzyna, pochodzące z okresu VIII-X w. n.e. Widoczne są wysokie wały ziemne opasujące koliste, stożkowate wzniesienie. Ich zewnętrzne stoki po stronie północno-zachodniej opadają stromo ku bagnom otaczającym gród. Jedynie południowo-wschodnia część wyniesienia morenowego mieściła także podgrodzie (zamieszkiwane już od VII w.). Od grodu odcięte było głęboką fosą i wałem ziemnym, który mimo kilkusetletniej erozji wznosi się jeszcze obecnie na wysokość ok. 7 m. Ten niezwykle warowny, a przy tym malowniczy gród obejmował obszar ok. 75 arów, a podgrodzie ok. 1 ha. W okresie późniejszym wokół grodów rozrastały się osady wolnych rolników jako zalążki przyszłych osad.
W okresie tworzenia się państwowości polskiej, teren Dolic wraz z całym Pomorzem należał do Polski. Dokumentem potwierdzającym jest "Dogome Index" z r. 992, określający granice państwa Mieszka I.
Pierwsze informacje pisane o większości typowo słowiańskich wsi z terenu Dolic, pochodzą z dokumentów związanych z nadaniami ziemi dla zakonów. I tak w r. 1187, książe szczeciński Bogusław I, nadał joannitom zaginioną później wieś Cozlow (Kozłowo) k/Kolina oraz Kolin i Żalęcino, a dla cystersów kołbackich Strzebielewo w r. 1212. W 1232 r. książe wielkopolski Władysław Odonic, nadał cystersom duży obszar ziemi ze wsiami: Trzebień (zaginiony w XIV w.) i Dobropole. Przy opisie granic nadania, wymieniona jest wieś Rzeplino. W kolejnych nadaniach i potwierdzeniach własności, wymieniane są takie miejscowości jak Warszyn w 1236 r., Brzezina w 1255 r., Ziemomyśl (A) - przed r. 1278, Sądów w 1278 r. i Dolice w 1282 r. Wg niektórych źródeł (tzw. dokument kołbacki z 1241 r.), Moskorzyn posiadał także metrykę średniowieczną i należał do klasztoru w Kołbaczu. Przy innych okazjach wymienione zostały takie miejscowości jak: Krępcewo w 1248 r.(kiedy to książe Barnim I nadał wieś biskupom kamieńskim i przekazał ją w lenno Stargardowi), Lipka i Bralęcin w 1278 r.
W związku z kształtowaniem się wielkiej własności ziemskiej w XIII w., zaczęły powstawać siedziby obronne na wzór wcześniejszych budowli grodowych. Przykładem tego typu obiektu jest gród w Dolicach, założony na miejscu osady z okresu rzymskiego starszego (I-II w. n.e.) i wczesnego średniowiecza (VI-XI w. n.e.). Był on siedzibą administracji w obrębie wielkiej posiadłości feudalnej cystersów z Kołbacza. Odgrywał także ważną rolę punktu strażniczo-militarnego w czasie licznych walk pogranicznych, które toczyły się w XIII i XIV w. pomiędzy książętami pomorskimi a margrabiami brandenburskimi. W pobliżu grodu powstał folwark cystersów oraz wieś wzmiankowana w źródłach pisanych już w 1282 roku.
Obok wielkiej własności kościelnej i zakonnej, której przykładem był majątek opactwa cystersów kołbackich, pewną rolę odegrała drobna własność rycerska. Stan jej posiadania nie był zbyt duży i kurczył się w XIII w. Wśród lenników tych ziem spotykamy słowiańskie nazwiska rycerzy miejscowego pochodzenia. Wspomniana w 1232 roku "Swineromogola", położona na granicy nadania uczynionego przez Władysława Donica, księcia wielkopolskiego dla cystersów kołbackich, jest prawdopodobnie mogiłą rycerską możnego Swinery. Obiekt ten do dziś stanowi piękne uroczysko położone na niewielkim, zalesionym pagórku wśród bagien nieopodal Dolic (wg archeologów może to być także cmentarzysko z kurhanami z okresu prehistorycznego).
Począwszy od drugiej połowy XII w., rozpoczął się napływ na Pomorze osadników niemieckich, którzy umacniając swoją pozycję spychali miejscową ludność słowiańską na gorsze ziemie (proces ten kontynuowany był w XV, XVI i XVIII w. oraz trwał z przerwami prawie do początków XIX w.). Szczególną rolę na tym terenie odegrała rycerska rodzina Wedlów. W 1269 r. pojawili się tu bracia Ludwik, Zygfryd, Hasso, Henryk, Zulis i Rudolf pochodzący z prowincji Schleswig-Holstein. Korzystając z walk pomorsko-wielkopolskich (m. in. sporu księcia Barnima z zakonem joannitów o dobra na południowy wschód od Stargardu) opanowali rejon Choszczna, a następnie znaczne obszary ziemi wzdłuż rz. Iny i Małej Iny, aż po Stargard, sprowadzając rycerzy, urzędników i zwykłych kolonizatorów z zachodu. Najstarszy z braci - Ludwik, już w 1278 r. prawdopodobnie posiadał wsie: Bralęcin i Rzeplino. Nad brzegiem Iny, na wysokości Krępcewa, do dziś znajdują się ruiny zamku Wedlów, którego historia sięga roku 1310. W tym czasie istniał tu zespół obronny (30x30 m) z domem otoczonym palisadą. Obiekt ten (castrum Ludwika - syna Ludolfa) został zniszczony przez wojska Barnima III wiosną 1338 roku za konszachty Wedlów z brandenburczykami. Odbudowany ponownie w formie murowanego zamku obronnego, istniał aż do ok. 1500 roku. W księdze Karola IV pod datą 1375 r., figuruje jako jeden z dwunastu najsilniejszych zamków rodu Wedlów na wschód od Odry. Wedlowie, jak i inni rycerze niemieccy, sprowadzani tu m.in. przez Barnima I, zakony rycerskie, a także patrycjat niemiecki, sprzyjali tworzącej się na pograniczu Pomorza i Wielkopolski Nowej Marchii Brandenburskiej. Wykazywali wiele inicjatywy w dążeniu do ograniczenia władzy książęcej i uzyskiwania własnych korzyści. Postępująca germanizacja na przełomie XVI i XVII w., doprowadziła do stopniowego zaniku języka pomorskiego, a udział ludzkości słowiańskiej spadł wówczas w tym rejonie do 42,4% całej populacji.
Początek XVI w., to okres walk politycznych i światopoglądowych obozu reformacyjnego z papiestwem. 13 grudnia 1534 r. na sejmiku w Trzebiatowie wprowadzono reformację. Zerwano z kościołem rzymsko-katolickim i wprowadzono religię protestancką w całym księstwie pomorskim. Ze wsi klasztornych utworzono tzw. domeny, zarządzane przez osoby świeckie. Dolice stały się siedzibą domeny książęcej po zlikwidowanym zakonie cystersów w Kołbaczu. W pierwszych latach jej istnienia ziemia była wydzierżawiana na kilkuletnie okresy użytkowania. Jednym z dzierżawców był Christoph Podewils, który otrzymał Dolice w dożywotnie lenno. Należał do rycerskiego rodu, którego przodkowie posiadali swoje dobra w Dolicach już od XIV w. Po jego śmierci za zgodą księcia szczecińskiego Jana Fryderyka, Dolice wraz z Piasecznikiem i przyległymi dobrami przeszły w ręce grafa Ludwiga von Eberstein. Był on posiadaczem Nowogardu i Maszewa, członkiem nowogardzkiego hrabstwa hrabiów von Eberstein. W okresie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) ludność bardzo zubożała w wyniku nakładanych kontrybucji i rabunków oraz epidemii. Nastąpiło znaczne wyludnienie wsi dochodzące do 40% populacji. Trudna sytuacja finansowa księcia szczecińskiego zmusiła go do zastawiania posiadanych majątków domenalnych. I tak 25 listopada 1631 roku majątek w Dolicach został zamieniony na obligacje. Wykupił je 28 stycznia 1634 roku od braci Georgia Caspara, Alberta i Volrata von Eberstein.
Należy wspomnieć, że 10.03.1637 r. zmarł bezpotomnie ostatni z książąt pomorskich Bogusław XIV, a Pomorze zajęły wojska szwedzkie Gustawa Adolfa. W wyniku postanowień pokoju westfalskiego z 1648 r., tutejsza część Pomorza do 1653 r. pozostawała w rękach Szwedów, a następnie przeszła pod panowanie Brandenburgii.
W 1657 r. przybył w te okolice hetman Stefan Czarniecki w pogoni za uchodzącymi z Polski wojskami szwedzkimi. Zdobył m.in. kilka miast koło Choszczna i na czele oddziału jazdy dotarł do Stargardu.
W początkach XVIII w. przechodziły tędy także wojska Augusta II Sasa poszukujące króla Stanisława Leszczyńskiego.
W latach 1846-48 została przeprowadzona (m.in. przez teren obecnej gminy Dolice) jedna z pierwszych na Pomorzu linia kolejowa na trasie Stargard - Krzyż. Spowodowało to znaczne ożywienie gospodarcze. W końcu XIX w. rozpoczął się tzw. westflucht, polegający na odpływie ludności niemieckiej na tereny zachodnie w poszukiwaniu bardziej płatnej pracy. W wyniku tego procesu majątki junkrów pruskich odczuły duży niedobór siły roboczej. Rozpoczął się napływ ludności polskiej z woj. poznańskiego, bydgoskiego i gdańskiego, która osiedlając się tutaj zakładała liczne warsztaty oraz brała udział przy różnych pracach. Drugą grupę stanowiła ludność polska napływająca z zaborów: rosyjskiego i austriackiego do sezonowych prac w majątkach ziemskich. W r. 1913 na Pomorzu Zachodnim pracowało ok. 55 000 Polaków. W okresie I i II wojny światowej liczba ta była znacznie wyższa w wyniku przymusowego werbunku ludzi z okupowanych terenów.
W okresie wyzwolenia tereny te wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk od początku lutego 1945 do 19 lutego 1945 r. Tak długi okres niszczących walk przyczynił się do powstania bardzo poważnych strat w całej infrastrukturze regionu. Całe Pomorze zostało formalnie przekazane Polsce podczas konferencji w Poczdamie w dniu 2.08.1945 r.
Trudu odbudowy zniszczeń wojennych i tworzenia nowej rzeczywistości na starych, piastowskich ziemiach podjęli się repatrianci ze Wschodu oraz ludność przybyła tu z przeludnionych terenów środkowej i wschodniej Polski.
Janusz Gajowniczek
15°C ciś. 1016,9 hPa 


